Podróże

Najszczęśliwsze Miejsca na Ziemi – Disneyland i Disney World

Najszczęśliwsze miejsce na Ziemi czy najbardziej magiczne? Takimi hasłami określane są Disneyland i Walt Disney World. Co znajduje się w środku parków, jaka jest różnica pomiędzy nimi, gdzie się znajdują, co to jest FASTPASS i dlaczego będziesz go potrzebować?

W tym poście postaram się rozwiać trochę wątpliwości i opowiedzieć kilka ciekawostek oraz moich wrażeń po pobycie w Disneylandzie i Walt Disney World.

W czasach mojego dzieciństwa około lat 1994-1996 w TVP1 w Polsce emitowane były bloki programowe Disneya. Od 1991 roku były to bajka i film fabularny. Najbardziej z tego czasu pamiętam tą słynną czołówkę, która pojawiała się przed kreskówką (wiecie która), podczas której pokazywany był ogromny zamek, obok niego fajerwerki i ta słynna muzyka. Sam jego widok na tle granatowego nieba był niczym zapowiedź najpiękniejszej i najciekawszej przygody jaka tylko może się wydarzyć.

Zawsze robił on na mnie ogromne wrażenie i śniło mi się po nocach, że kiedyś go zobaczę. Nigdy nie myślałam, że to dziecięce marzenie uda mi się kiedyś spełnić, ani że nawet nie będąc już dzieckiem tak do mnie przemówi i będzie super wspomnieniem!

Disneyland czy Disney World?

Jako dziecko zawsze wyobrażałam sobie, że istnieje tylko jedno najszczęśliwsze miejsce na świecie, czyli Disneyland, ale po przyjeździe do USA okazało się, że jest ich więcej. Biorąc pod uwagę jak duże są Stany Zjednoczone nie dziwi to, że powstały dwa parki Disneya, a potem jeszcze kolejne, ale żeby być bardziej poprawnym pamiętajmy, że ten w Anaheim w Kalifornii nazywa się Disneyland Park a ten w Orlando na Florydzie nazywa się Walt Disney World Resort.

No dobrze, ale czy one się w ogóle czymś różnią?

Oj tak. Największą różnicą jest to, że Disneyland Park powstał jako pierwszy, a Walt Disney World dopiero 22 lata później. Oba znajdują się w miejscach z ciepłym klimatem, lecz na zupełnie oddalonych od siebie krańcach Ameryki Północnej, Disneyland Park – w Kalifornii i Walt Disney World –  na Florydzie.

Pamiętajmy, że nie są to dwa te same miejsca, skopiowane co do kawałka i przeniesione w inną lokalizację, każdy park Disneya wnosi coś nowego i niepowtarzalnego do disneyowskiej rodziny. Przede wszystkim Disneyland składa się z dwóch parków, a Disney World z aż czterech, co może trochę dziwić, ale więcej o tym za chwilę. 

Różnią się one także ilością hoteli (Disney World ma więcej hoteli należących do rodziny Disneya), tym jaki zamek znajduje się w środku, przedstawieniami, wieczornymi show, ilością i rodzajem atrakcji. I tak na przykład oba parki posiadały tą samą atrakcję o nazwie The Twilight Zone Tower of Terror, inspirowaną popularnym serialem amerykańskim The Twilight Zone (pl. Strefa Mroku), a jest to jazda nawiedzoną windą, która zabiera Cię prosto do Strefy Zmierzchu. Jednakże, w wyniku zmian poczynionych przez Disney ta znajdująca się w Kaliforni została zmieniona w 2017 roku na Guardians of the Galaxy -Mission: Breakout.

W Disney World można skorzystać z MagicBand – specjalnej opaski (za którą dopłaca się dodatkowo). Zawiera ona nasz bilet, rezerwacje w restauracjach, a nawet klucz do naszego pokoju hotelowego, a wystarczy tylko wchodząc do parku przyłożyć ją do czytnika, aby sczytała nasze dane. Disneyland nie oferuje takiej opcji.

Każdy z nich ma coś, czego nie posiada ten drugi, jednakże oba warte są zobaczenia. Trudno jest wybrać ten ulubiony, jedyne co mogę powiedzieć to, że jeśli macie mało czasu to bardziej polecam zobaczenie Disneylandu i California Adventure Park, bo spokojnie można zwiedzić je w około dwa dni, natomiast Disney World z czterema parkami wymaga dłuższego pobytu, aby móc się wszystkim nacieszyć. Ale wszystko zależy tak naprawdę od tego, w której części świata się znajdujecie.

Ile jest parków na świecie?

  1. Walt Disney World Resort (Florida) (Magic Kingdom, Hollywood Studios, Epcot, Animal Kingdom)
  2. Disneyland Resort (California) (Disneyland, California Adventure)
  3. Tokyo Disney Resort (Tokyo Disneyland, Tokyo DisneySea)
  4. Disneyland Paris (Disneyland Paris, Walt Disney Studios Park)
  5. Hong Kong Disneyland Resort (Hong Kong Disneyland)
  6. Shanghai Disney Resort (Shanghai Disneyland)

Według tej rozpiski najbliższy Polsce park, znajduje się w Paryżu. A najbardziej podstawowy bilet do Disneyland Paris (1 dzień – 1 park) kosztuje 68 Euro (czyli około 295 złotych). Hmm, czyli nie tak źle.

DISNEYLAND

Pierwotnie nazwany Disneyland, a teraz Disneyland Park, został zbudowany w Disneyland Resort w Anaheim w Kalifornii i otwarty 17 lipca 1955 roku. Jest to jedyny park rozrywki, którego cały proces od projektu do zakończenia budowy odbył się pod bezpośrednim nadzorem Walta Disneya. Do Disneyland Park w Kalifornii należy także Disney California Adventure Park, dobudowany i otwarty w 2001 roku park rozrywki znajdujący się na miejscu starego parkingu należącego do Disneylandu.

Nawiązuje on do historii i kultury stanu Kalifornia, a poprzez wykorzystanie postaci z Disneya, Marvela i Pixara pokazuje pełnego przygód i dobrej zabawy ducha tego stanu.

Inspiracja, wielkie otwarcie, dedykacja, co jest w środku

Walt podróżował wraz ze swoimi córkami w latach 1930-1940 po wielu istniejących już wesołych miasteczkach. Podczas tej wyprawy narodził się w jego głowie pomysł otworzenia tematycznego parku rozrywki, z którego będą mogli korzystać wspólnie zarówno dzieci, jak i rodzice.

W tym czasie Walt Disney miał już swoje studio filmowe w Burbank, Kalifornia. Początkowo myślał on o otworzeniu „Parku Myszki Miki”, który miałby być dopełnieniem/dodatkiem do wycieczki po studiu filmowym.  Jednakże widząc duży potencjał w tym przedsięwzięciu doszedł on do wniosku, że potrzebna będzie znacznie większa przestrzeń do wykonania tego projektu.

Otwarcie Disneylandu w lipcu 1955 roku było ogromnym wydarzeniem. Uroczyste odsłonięcie parku odbyło się podczas specjalnej transmisji telewizyjnej, przeprowadzonej przez sieć telewizyjną ABC.

Gdybyście byli ciekawi jak to wyglądało, to jest możliwość, żeby to zobaczyć! Jeśli chcecie cofnąć się w czasie do pierwszych dni Disneylandu to zajrzyjcie na YouTube. Wystarczy wpisać: 1955 Disneyland Opening Day [Complete ABC Broadcast]. 90 minutowa relacja z dnia otwarcia po raz pierwszy drzwi Disneylandu zdecydowanie należy do ciekawych.

Jednym z prezenterów telewizyjnych jest późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych – Ronald Reagan, podczas nagrania nazywany przez swoich kolegów Ronnie. Już na początku główny prezenter Art Linkletter informuje nas, że mogą wydarzyć się pewne nieprzewidziane sytuacje, gdyż relacja nie została do końca zaplanowana. I tak się też stało. Otwarcie Disneylandu obfitowało w wiele wpadek.

Jedna z wtop tego dnia dotyczyła tego, że ponoć było tak ciepło, że topniał asfalt, co utrudniało poruszanie się zwłaszcza dla pań noszących buty na wysokich obcasach. Prezenterzy nie do końca wiedzieli, kiedy jest ich kolej, co prowadziło do pomyłek czasowych i przestojów. Pojawił się także problem z dostępem wody ze względu na strajk i taki oto dylemat: czy odprowadzić wodę do rozłożonych po całym parku wodotrysków z pitną wodą czy do toalet!

Jednakże to, co warto zapamiętać z tego dnia, to przesłanie z jakim przyszedł do nas Walt Disney i zawarł w dedykacji, którą odczytał dla wszystkich tego dnia. A brzmiała ona tak:

„Do wszystkich, którzy przychodzą do tego szczęśliwego miejsca: Witamy. Disneyland to twoja kraina. Tutaj starsi przeżywają miłe wspomnienia z przeszłości, a młodzież może cieszyć się wyzwaniem i obietnicą przyszłości. Disneyland jest poświęcony ideałom, marzeniom i twardym faktom, które stworzyły Amerykę, z nadzieją, że będzie źródłem radości i inspiracji dla całego świata.” tłum. Google translator.

To all who come to this happy place: Welcome. Disneyland is your land. Here age relives fond memories of the past, and here youth may savor the challenge and promise of the future. Disneyland is dedicated to the ideals, the dreams, and the hard facts that have created America, with the hope that it will be a source of joy and inspiration to all the world.

Walter E. Disney, July 17, 1955

Disneyland znajduje się obecnie na obszarze ponad 60 hektarów w miasteczku Anaheim, w Kalifornii, a w środku przypomina amerykańskie miasteczko z początku XX wieku. Z ratuszem, „dentystą”, remizą strażacką, piekarnią, sklepami i restauracjami. Główną ulicę wypełniają sklepiki z pamiątkami, maskotkami, zabawkami, uszami Myszki Miki we wszystkich kolorach i wzorach, koszulkami. Znajdują się również sklepy ze słodyczami, lodami oraz restauracje. Większość z nich ma jakiś unikatowy dla siebie temat, niejednokrotnie nawiązując do jednej z produkcji Disneya. Jak na przykład ta włoska restauracja Tony’s Town Square Restaurant, zainspirowana jedną z moich ulubionych bajek Disneya – Lady and the Tramp (Zakochany Kundel).

To wszystko poprzeplatane jest jazdami, rollercoasterami, kolejkami, karuzelami, które razem tworzą Disneyland.

Nigdy nie zapomnę tego jak bardzo szeroko były otwarte moje oczy, kiedy po raz pierwszy mogłam zobaczyć na żywo to wszystko, o czym marzyłam. Zamek Śpiącej Królewny, latający Dumbo czy atrakcja, która stała się jedną z moich ulubionych, Splash Mountain, polegająca na zjeżdżaniu w wielkiej kłodzie z górki po wodzie. Przez cały dzień miałam szeroki uśmiech na twarzy i z radością i dziecięcą beztroską odkrywałam wszystkie zakamarki parku.  Park jak wspominałam wcześniej, zajmuje dużą przestrzeń sam w sobie, także jeśli ktoś z was jest właśnie w trakcie jakiegoś fitness wyzwania na kroki, to tutaj na pewno zrobicie ich sporo.  Nogi jednak same niosą Cię od jednej atrakcji do drugiej i nawet nie wiadomo kiedy, czas leci jak szalony.

Co to jest FASTPASS i dlaczego będziesz go potrzebować?

To coś, co uratuje Twój pobyt i pozwoli nie stać w tych kilometrowych kolejkach. Najszczęśliwsze miejsce na świecie przyciąga ludzi, tak jak miód Kubusia Puchatka więc nie dziwne, że czasem trzeba czekać w kilkugodzinnych(!) kolejkach, aby dostać się do danej atrakcji. Osobiście zdarzyło mi się czekać ponad godzinę na Peter Pan’s Flight. W upale. Nie polecam.

Nie jest to najfajniejsza rzecz na świecie, bo stojąc w kolejce dopada Cię FOMO (Fear of missing out) czyli strach przed tym, że nie zdążysz zrobić wszystkiego na co byś miał ochotę. Ale nie ma co się obawiać!  Jest sposób, aby skrócić ten czas, a jest nim właśnie Fast Pass. (ha! nawet się rymuje)

Jest to ni mniej, ni więcej specjalna przepustka, dzięki której możesz wejść do kolejki, która porusza się szybciej, bo wchodzą do niej tylko posiadacze Fast Passa. Trik polega na tym, że musisz trochę wcześniej wiedzieć, z czego chcesz skorzystać w jakim czasie gdyż Fast Passy przypisane są na konkretną godzinę.

Działa to tak, że ze wszystkich jazd w Disneylandzie niektóre są bardziej popularne niż inne, nie wszystkie także mają możliwość pobrania przepustki. Atrakcje, na które można pobrać Fast Pass są zaznaczone na mapie parku, którą dostajemy przy wejściu. Z odrobiną wcześniejszego planowania można poukładać wszystko tak, aby na te najbardziej okupowane atrakcje dostać się w odpowiednim czasie i nie tracić czasu stojąc w kolejce lub po prostu skrócić go z 60 minut do 20 minut, zawsze coś, nie? Fast Passy działają różnie w zależności od parku, w Disneylandzie podchodzi się do budki, która drukuje takie małe bileciki na konkretną atrakcję i godzinę, a z kolei w Walt Disney World można pobrać je za pomocą aplikacji w telefonie nawet do 60 dni przed przyjazdem do parku!

 Walt Disney World Resort

Powstał w 1977 roku i jak niektórzy mówią jest większą i unowocześnioną wersją Disneylandu, oferując jak już wspominałam wcześniej aż cztery parki rozrywki nazwane: Magic Kingdom, Disney’s Animal Kingdom, Epcot oraz Disney’s Hollywood Studios. Można by pomyśleć, że większy to znaczy od razu lepszy, ale… jak wiemy nie chodzi przecież o rozmiar, a jakość.

Walt Disney World Resort w Orlando to konglomerat parków rozrywki. Zajmujący 40 mil kwadratowych (czyli 103.6 km2) ośrodek Walt Disney World Resort zajmuje tyle miejsca co San Francisco lub dwie wyspy Manhattan! Na zobaczenie wszystkiego chociaż raz potrzeba co najmniej kilku dni, oferta biletów jest nawet tak skonstruowana, że kiedy wybieramy dłuższy pobyt, to bilety bardziej się opłacają. Kurort, w którym wszystko od hotelu, pościeli, restauracji, talerzy, obsługi, kubków, wystroju łazienki jest w tematyce Disney. Takie kurorty przyciągają całe rodziny będąc wymarzonym miejscem na wakacje z dziećmi, bo oprócz samych parków (które są przecież bardzo męczące), mają także dodatkowe rozrywki, jak tematyczne kolacje z postaciami czy kursy rysunku dla najmłodszych, baseny (w końcu to Floryda), spa i co jeszcze tylko dusza zapragnie, oczywiście za odpowiednią opłatą. Kiedyś, dawno temu, jeśli były akurat Twoje urodziny, niektóre z takich kurortów w ramach kosztów pokoju hotelowego dodawały darmowy bilet do Disney World.

Poruszanie się między parkami

Nawigacja pomiędzy parkami jest przemyślana i daje możliwość poruszania się za pomącą autobusów, kolei jednoszynowej (monorail, jak ta w Seattle), promu oraz własnym samochodem. Jeśli jesteś gościem kurortu Disneya możesz wezwać specjalny samochód, który odwiezie Cię do Twojego hotelu lub podwiezie do innego parku, możesz skorzystać także z podwózki na lub z lotniska. Nie ma przeszkód też, aby po prostu wezwać Ubera lub taksówkę, gdyż mają one specjalnie wydzielone strefy przy wejściu do parków.

Czy planowanie jest w ogóle potrzebne?

Wiedząc, że na wszystkie cztery parki mamy jedynie dwa dni, dokonaliśmy selekcji tego, co chcemy najbardziej zobaczyć. Wszystkie informacje dostępne są na stronie internetowej, można podejrzeć mapki parków, zobaczyć, gdzie co jest, jakie atrakcje są nowe, które mają opcję Fast Pass,  jakie są dla mniejszych dzieci, które to rollercoastery itd. Z poziomu sieci można nawet zaplanować gdzie zjeść (zwłaszcza jeśli mamy alergie i specjalną dietę, np. wegetariańską czy bezglutenową). Moim zdaniem przed wycieczką do Disneylandu czy Disney World koniecznie trzeba zaplanować choć kilka aspektów i poszukać ważnych dla nas informacji przed wyjazdem. Wiem, brzmi to trochę jakbyśmy próbowali pozbawić się możliwości odkrywania czegoś po raz pierwszy, ale uwierzcie, mi, że to tylko wyjdzie wam na dobre i pomoże zoptymalizować i usprawnić cały dzień. Na miejscu będzie czekało bardzo dużo wrażeń i opcji tego, co można zrobić, w jakiej kolejności itd. Także warto zadbać o swoje zdrowie psychiczne (pamiętajmy też o tłumach i upałach) i po prostu dobrze się bawić!

Bardzo przydatna i pomocna w planowaniu jest darmowa aplikacja My Disney Experience, która posiada mapki wszystkich parków z GPSem. Można przez nią wybrać Fast Passy (Walt Disney Word) na konkretne atrakcje w konkretne dni, zrobić rezerwację w restauracjach na terenie parków, a nawet zamówić jedzenie czy kawę. Zobaczyć jaki jest grafik na dany dzień, o której godzinie i gdzie odbywają się parady i spotkania z postaciami Disneyowskimi, z którymi można zrobić sobie zdjęcie i poprosić o autograf.

W tym miejscu czas płynie niepostrzeżenie szybko, a dobra zabawa trwa i trwa i nie wiadomo, kiedy robi się wieczór. Także polecam planowanie. 🙂

Bilety, kontrola, odciski palców, dwie bramki

Pomimo tego, że już troszkę wiedziałam czego się spodziewać, będąc 4 lata wcześniej w Disneylandzie, moje podekscytowanie tuż przed wejściem do parku sięgało zenitu. Najważniejsza rzecz, aby dostać się do parku to bilet.

Bilety, zamówione odpowiednio wcześniej, aby zaklepać najlepszą opcję cenową, przychodzą do nas pocztą lub możemy odebrać je przed wejściem do parku. Następnie należy przejść przez bramkę, gdzie pan ochroniarz dokładnie przeszuka nam nasz plecak czy torebkę, ale również musimy przejść przez wykrywacz metalu tak jak na lotnisku. Następnie ustawiamy się do kolejek, aby podejść do właściwej bramki, gdzie musimy zeskanować kod z naszego biletu oraz sparować odcisk palca z naszym biletem. Jest to nowa opcja wprowadzona w 2005 r. w Disney World, aby uniknąć nieuczciwości gości i wykorzystywania tego samego biletu przez dwie różne osoby. Bilety do parków są imienne, więc nasze imię i nazwisko będzie na nim wydrukowane, ale również należy przyporządkować do niego odcisk naszego palca i wtedy voilà, można przestąpić wrota 😊

Jedną z rzeczy, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie w Disney World było to jak dużo miejsca zajmują poszczególne parki rozrywki. Zwróćcie uwagę na wcześniej zamieszczoną mapkę. Jak wszędzie w Stanach, tam również trzeba dojechać samochodem. Nasz dzień zaczęliśmy w Disney’s Animal Kingdom, gdzie najbardziej chcieliśmy zobaczyć Pandorę – świat z filmów Avatar. 

Pierwszą z atrakcji była Avatar Flight of Passage, która polegała na tym, że trzeba było odstać najpierw w długiej kolejce, oczywiście! 😉 Była to atrakcja z użyciem okularów 3D, gdzie siadało się na takim symulatorze, jakby takim siedzonku, które wyglądało dla mnie trochę jak motocykl. Trzeba było usiąść i trzymać się z przodu kierownicy. Przed nami był ekran i po założeniu okularów 3D rozpościerał się przed oczami świat Pandory, gdzie czuło się, że latasz na Ikranie (smoku). Do tego wszystkiego dołączone były dodatkowe efekty jak opryskiwanie twarzy wodą czy podmuchy powietrza, które można było poczuć na nogach. Opis nie oddaje do końca tego jakim okazało się to być ekscytującym przeżyciem. Piękne krajobrazy tej planety, połączone z ruszającym się „motocyklem/smokiem” sprawiały, że czułeś się jak Daenerys na Drogonie 🙂 Pomimo tego, że cała jazda nie trwała zbyt długo (a może się tak wydawało), to warto było stać w kolejce te 30 minut. Drugą atrakcją w świecie Pandory była Na’vi River Journey, krótka podróż wewnątrz jaskini wzdłuż rzeki łódeczką, podczas której podziwiało się fluorescencyjne rośliny i zwierzęta. Na samym końcu czekała szamanka z plemienia Na’vi, wyśpiewująca pieśni plemienne.

Na ten sam dzień zaplanowaliśmy również odwiedzenie nowo otwartego Toy Story Land w Disney’s Hollywood Studios. Najciekawszą była kolejka górska o nazwie Slinky Dog Dash. Głównym bohaterem jest Cienki – znany fanom Toy Story pies/jamnik/zabawka, którego tułów rozciągał się jak sprężyna. Co ciekawe, po odstaniu w kolejce, w upale około dwudziestu minut okazało się, że… kolejka się popsuła. To pierwszy raz kiedy coś takiego nam się przytrafiło, a i tak miałam obawy co do wejścia na tą jazdę stojąc w kolejce, a co dopiero teraz!  Skoro raz się popsuła i ludzie utknęli na środku jazdy, to może to się przytrafić ponownie! Ale na szczęście po około godzinie, kiedy wróciliśmy spróbować szczęścia ponownie wszystko działało już sprawnie. I nie było wcale tak źle, a raczej suuper!

Nasze bilety do parku wykupiliśmy z dodatkową opcją – Park Hopper, która  znaczyła tyle, że mogliśmy tego samego dnia poruszać się pomiędzy różnymi parkami, a nie spędzać cały dzień tylko w jednym. Miało to swoje zalety, bo mogliśmy np. wieczorem pojechać do Magic Kingdom i skorzystać z atrakcji, która rano jest bardzo oblegana. Tak też zrobiliśmy idąc na jedną z najstarszych i  najpopularniejszych atrakcji Peter’s Pan Flight

Ten dzień spędzony w Magic Kingdom był… po prostu magiczny. I to nie tylko dlatego, że celebrowałam swoje urodziny w tym tygodniu, ale też to, że byłam w najszczęśliwszym miejscu na Ziemi, ze swoją drugą połówką, gdzie mogliśmy podziwiać Zamek Kopciuszka… Kto by tak nie chciał? Genialne jest to, że Disneyland może cieszyć tak samo, a czasem nawet bardziej zarówno kiedy masz lat 10 lub 30.

Disney World to ogromne miejsce, gdzie każdy najmniejszy szczegół został przez kogoś przemyślany, aby cieszyć, zadziwiać i bawić. Zatrudnia on około 70,000 pracowników będąc jednym z największych pracodawców z jednym miejscem pracy w Stanach Zjednoczonych.

Będąc tam, pewnie nawet nie zdajemy sobie sprawy jak dużo pracy kosztuje wszystkich, aby nasze doświadczenie było jak najlepsze, poprzez wzorową komunikację pracowników z gośćmi, aktorów grających postacie, jakość usług, gotowość pomocy, rozmach, z jakim wszystkie elementy działają niczym dobrze naoliwiona maszyna. Widać, że ktoś ciężko nad tym pracował/pracuje, aby dla nas, odwiedzających, było to niezapomniane przeżycie. Ponoć wszyscy pracownicy uczeni są nawet tego, żeby zawsze zachowywać się tak jakby byli na scenie. Czyli być profesjonalni, uśmiechnięci i pomocni.

Trudno sobie wyobrazić czasem, że takie miejsce powstało najpierw w czyjejś głowie, aby miliony ludzi mogło celebrować swoją wyobraźnię, niewinność, dzieciństwo i  wiarę w „dawno, dawno temu…” oraz „i żyli długo, i szczęśliwie”…

Ja bawiłam się w obu tych miejscach świetnie i na pewno zaliczam pobyt tam do jednego z bardziej epickich sposobów na spędzenie urodzin! Mam nadzieję, że podobał Wam się mój wpis i że teraz wiecie już trochę więcej na temat Disneylandu i Disney Worldu.

Zapraszam do komentowania!

Hakuna matata!

 

Źródła:

  1. Reader’s Digest, artykuł: 18 Things you didn’t know were banned from Disney Parks, <https://www.rd.com/advice/travel/items-banned-from-disney/>,dostęp 23.05.2019.
  2. Walt Disney World, Walt Disney World Resort Property Rules, General Walt Disney World Property Rules, <https://disneyworld.disney.go.com/park-rules/> dostęp 23.05.2019.
  3. Walt Disney World News, artykuł: Walt Disney World Fun Facts,<https://wdwnews.com/fact-sheets/2014/10/31/walt-disney-world-fun-facts/> dostęp 23.05.2019.
  4. Design Disney, Blog, artykuł: The Grand Opening of Disneyland, <https://www.designingdisney.com/content/grand-opening-disneyland>, dostęp 23.05.2019.
  5. Wikipedia hasło: Disneyland, <https://en.wikipedia.org/wiki/Disneyland> dostęp 23.05.2019.
  6. Wikipedia, hasło: Walt Disney World, <https://en.wikipedia.org/wiki/Walt_Disney_World>, dostęp 23.05.2019.
  7. Walt Disney World, <https://disneyworld.disney.go.com/> dostęp 23.05.2019.
  8. How to Disney, artykuł: Top 10 Differences Between Disney World and Disneyland, <https://howtodisney.com/top-10-differences-between-disneyland-and-disney-world/> dostęp 24.05.2019.
  9. Mapa Walt Disney World Resort, <https://magicguides.com/disney-world-map/>, dostęp 24.06.2019.

 

2 komentarze

  • PannaZu

    Ciekawy wpis i przydatne tipy 🙂 nie wiedziałam, że teren Disnayland Parku, a zwłaszcza Walt Disney World Resort jest tak ogromny! Mają rozmach! Biorąc pod uwagę kolejki, faktycznie lepiej się przygotować do wyjazdu z wyprzedzeniem. 👍 A na urodziny wszystkiego najlepszego!☀️🎉🍾

    • magdascupoftea

      No właśnie, mnie to też bardzo zdziwiło, że to wszystko jest takie duże. Ale jak weźmie się pod uwagę wszystkie 4 parki plus hotele itd. to wychodzi takie San Francisco 😉 Dziękuję za życzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *